niedziela, 20 lutego 2011

sjema,sjema

 i jak co tydzień rozpoczynamy odliczanie do piątku... 
z chorobą już trochę lepiej, jednak kaszel w dalszym ciągu nie daje mi spokoju, szkoła prócz matmy, ZAJEBIŚCIE ;) 

powspominało mi się trochę wakacje, uczucie ciepła, błogości ;> było ciekawie! 

poza wakacjami; noc z Hanią, żołądkowa w bramie (miodowa - najgorsza na świecie)...
i co najważniejsze? SYLWESTER! dałabym wszystko żeby chociaż na chwilę go przywrócić!







 



 ;-*

wtorek, 15 lutego 2011

 jestem tak chora, że nie wiem gdzie sufit, a gdzie podłoga:o fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuck..
wszystko jest inaczej, nie tak to sobie wyobrażałam, ale może z czasem się przyzwyczaję.
 kurde, skończylam wszystkie sezony true blood i nie ma zabardzo co oglądać.

taaaaaa, jak zwykle narzekam, masakra, masakra, masakra!
 Aniu tęsknie!



"Łatwiej myśleć o rzeczach zupełnie obcych
Świat zwolnił serce drży wtedy gdy zamykam oczy
Taki moment dla mnie chyba nigdy się nie skończy
Znów myślę o niej piję kawę, palę papierosy
"

                                                                                                      ;-*

czwartek, 10 lutego 2011

 ja pierdole.............................................................................................................
jesteś zwykłym szmaciarzem, nienawidzę Cię!

poniedziałek, 7 lutego 2011

a siema, siema

 no trochę się wszystko pomieszało w moim jakże nędznym życiu, aczkolwiek nie będę się przejmować, aż tak..
może to znak, by coś w tym życiu zmienić? trochę szaleństw na bok, przyłożyć się do nauki, pasek by mnie bardzo ucieszył ;-)
cieszę się na "odświeżenie" stosunków z Dominiką, bardzo dużo mi to pomogło... :* 

w szkole jak w szkole, troche nudy, troche śmiechu z Karolcią i resztą mojej "wspaniałej" klasy, dzięki której mamy 646786 kartkówek. ogólnie siedzę, nie wiedząc co ze sobą w tej chwili zrobić, myślę o jutrzejszej historii, na samą myśl mam ciarki, a co będzie przy odpowiedzi? nie chcę wiedzieć... byle przetrwać ten tydzień, będę wniebowzięta!
weekend zapowiada się ciekawy, nie powiem. w końcu doszłam do porozumienia z Andreą, łi!
także piątek może shishaaaaa w naszej kochanej piwnicy + sobota z Bączusiem i resztą ekipki.




przeżyć, przeżyć, przeżyć ten tydzień!

czwartek, 3 lutego 2011

 macie racje, wszyscy miejcie wyjebane! też sobie mogę mieć...
 kurwa, "bliscy ludzie" ;-)))))))))

wtorek, 1 lutego 2011

...

może zdisujcie mnie od razu?
problem zaraz wybuchnie, z wszystkimi kłótnie
wiem ze jest to głupie, ale dziś konfliktom zapobiec nie umiem
i tak uśmiecham się z trudem



chuj, że dodaje notki 62863583694 razy dziennie, N/C, MJ
występ - chór, kwintet... pozdro&poćwicz kurwa

Kocham, tęsknie, całuje

 Pierwszy dzień warsztatów, trochę się wystaliśmy.
 Dzisiaj disco, kantówka się bawi, nie wiem czy mam się cieszyć, nie wiem czy mam iść, się okaże..
 Ogólnie nie chce mi się pisać jak bardzo rzygam tym wszystkim :>
  Palą mi się tosty, więc ciumeczki






       "Zabierz mnie gdzieś, gdzie jest zawsze ciepło i błogo..."